"Jeden z nas" Åsne Seierstad
W zapadającej w pamięć scenie z filmu "Incepcja" główny bohater pyta: Jaki pasożyt jest najbardziej żywotny? Wirus? Bakteria? Glista? I odpowiada: Idea. Gdy idea zagnieździ się w umyśle, nie da się już jej usunąć. Taka właśnie idea pewnego dnia zagnieździła się w głowie Andersa Breivika, samotnika i narcyza z Oslo, później neonazisty i mordercy. Mówią, że kluczem do zrozumienia postępowania dorosłego człowieka jest jego dzieciństwo, dlatego też norweska pisarka swoją książkę rozpoczyna od opisu pierwszych lat życia Breivika. I mimo że dosyć wnikliwie opisuje te lata, to jednak nie stawia żadnej konkretnej diagnozy, pozostawia siebie i czytelnika z dramatycznym pytaniem: Dlaczego? Reportaż ten w znacznej części czyta się jak jakąś sensacyjną powieść lub thriller, w którym napięcie wzrasta z rozdziału na rozdział. Aż trudno uwierzyć, że to, co dzieje się kartach książki, wydarzyło się naprawdę, choć finał wszyscy znamy. Poraża opis masakry na wyspie Utoya. Przeraża zachowanie...

Komentarze
Prześlij komentarz