Posty

"Białe. Zimna wyspa Spitsbergen" Ilona Wiśniewska

Obraz
"Największa wyspa Norwegii, położona w archipelagu Svalbard, na Morzu Arktycznym. Powierzchnia ok. 39 tys. km², górzysta, w dużej mierze pokryta lodowcami. Populacja około 3 tys. mieszkańców". Takie informacje podaje nam Wikipedia, gdy wpiszemy w wyszukiwarkę hasło Spitsbergen. A czego dowiemy się o tej zamarzniętej ziemi z książki Ilony Wiśniewskiej?

Fakty geograficzne, przyrodnicze czy historyczne są tutaj tak umiejętnie wplecione w tekst, że czytelnik niemal w ogóle ich nie dostrzega. Ale one są. Zostają w głowie. Przepuszczone, przefiltrowane  przez ludzkie doświadczenie. Gdyż "Białe" to reportaż nie tyle o miejscu, co raczej o ludziach, którzy na Spitsbergenie mają swój dom - niektórzy na stałe, inni sezonowo, a jeszcze inni tylko na dzień lub dwa. Wiśniewska w ich imieniu snuje opowieści, czasem niesamowite, czasem zabawne, bolesne lub takie, których główną osią jest myśl: jak przetrwać i nie zwariować. 

Przyroda. To ona tutaj przyciąga przybyszów. Choć uboga w…

Italo Calvino "Jeśli zimową nocą podróżny"

Obraz
Tę książkę włoskiego pisarza można, a nawet trzeba, potraktować jako pewnego rodzaju eksperyment przeprowadzony na czytelniku i z czytelnikiem. Muszę przyznać, że autor kompletnie mnie zwiódł, gdyż po książce posiadającej tak sugestywny tytuł, spodziewałem się czegoś zupełnie innego. A tymczasem chodziło o grę, zabawę konwencją, o puszczenie oka do literackiego świata. Ale, co trzeba podkreślić, w tej quasi-zabawie chodzi o poważną refleksję nad sensem pisania i czytania. Spróbujmy omówić najważniejsze kwestie poruszone przez Italo Calvino.

Para bohaterów, Czytelnik i Czytelniczka, tropi nie dokończone powieści, które urywają się w kulminacyjnym punkcie, i które w wyniku mało prawdopodobnego łańcucha zdarzeń wpadają w ich ręce. Tak w telegraficznym skrócie można streścić "Podróżnego". Mamy tu więc szkatułkową koncepcję wielu opowieści w jednej. To coś jakby "Baśnie z tysiąca i jednej nocy" w wersji niemal absurdalnej. Tutaj początkiem nowej historii może być każde …

Olga Tokarczuk "Prawiek i inne czasy"

Obraz
To pewne, książka Tokarczuk jest rzeczą do wielokrotnego czytania i odczytania. Myślę, że nie da się przy pierwszym podejściu wychwycić wszystkich zawartych w niej smaczków, tropów literackich, filozoficznych czy religijnych.
Czym jest Prawiek? Oczywiście jego podstawowe znaczenie to nazwa wioski gdzieś na Kielecczyźnie. Wioski, można powiedzieć, typowej: gościniec, rzeka, a nawet dwie, łąki, kościół, młyn... Wioski, w której własnie ktoś się zakochał, ktoś na kogoś czeka, ktoś postradał zmysły, ktoś stracił nadzieję, ktoś kogoś zdradził... I właśnie ta typowość Prawieku sprawia, że może być on wszędzie, jest jakby centrum świata. Być może to archetyp, który każdy nosi w sobie. Świat będzie istniał tak długo, jak długo będzie trwał Prawiek.
Demony historii czasem nawiedzają Prawiek i wbijają szpilki w jego strukturę, lecz trudno jest wymazać życie z tej wioski, gdyż jej korzenie sięgają głęboko, aż do podziemnego królestwa cieni. Kto jest prawdziwym bogiem Prawieku? Już sama nazwa wio…

George R. R. Martin "Ogień i krew" tom I

Obraz
Westeros. Kraino, w której pieczęciami królów, lordów i uzurpatorów są ogień i krew. Ziemio nieustannie smagana wichrami niezgody, gdzie wojny to otwarte rany, które nie sposób zaleczyć, a rzeki rok w rok spływają krwią przegranych.
Westeros. Ty wiesz, taką cię pokochaliśmy, brnąc przez śniegi Północy, piaski Dorne i mokradła Dorzecza. Pokochaliśmy, patrząc jak splendor i okrucieństwo władzy przechodzą z rąk do rąk pośród bitewnych okrzyków i szczęku oręża; zaglądając pod płaszcz nocy, gdzie bieg historii zmienia ręka pewnie prowadząca sztylet lub z drżeniem ściskająca fiolkę z trucizną.
Westeros. Nie przybyliśmy tu, by siedząc na szarym wybrzeżu Smoczej Skały kontemplować twoje zachody słońca; ani by podziwiać niknące w obłokach szczyty Gór Księżycowych przytulonych do Doliny Arrynów; ani wzrokiem śledzić tęczowe pstrągi w górnych nurtach Tridentu... Nie. Przybyliśmy tu, by grzebać naszych braci, w brudnych karczmach gdzieś na trakcie pić lurowate trunki, planować zemstę i szczerbić …

John Steinbeck "Grona gniewu"

Obraz
Nie wiem, czy jest druga taka książka, w której ziemia obiecana miałaby równie gorzki smak jak we flagowej powieści amerykańskiego noblisty.
Mamy czasy wielkiego kryzysu. Trzypokoleniowa rodzina Joadów, oklahomskich farmerów, z powodu suszy, ekonomicznej zapaści i gwałtownie postępujących zmian w rolnictwie zmuszona jest porzucić rodzinną ziemię i udać się na zachód, do Kalifornii. Ulotki głoszą, że właśnie tam dla każdego jest praca i dobrobyt na wyciągnięcie ręki. Co zastaną na miejscu i jak wielkie będzie ich rozczarowanie? Już tytuł powieści sugeruje odpowiedź na to pytanie.
"Grona gniewu" to kawał porządnej literatury utrzymanej w naturalistycznej konwencji, której głównym celem wydaje się być ukazanie niesprawiedliwości społecznej, opisanie dramatycznej sytuacji najemnych robotników i zdemaskowanie perfidnego mechanizmu wyzysku, w którym bogacze są w stanie bez problemu wycisnąć z zdesperowanych ludzi ostatniego centa.
"Grona gniewu" to znakomicie wykreowani …
Obraz
PAŹDZIERNIK Droga pełna liści
pod nogami szeleści
pięciolinią jesieni W barwach godowych las
umawia się na schadzkę
z wieczorną mgłą Bezsenni czuwają
by nawet kolor nocy dojrzał
i opadł w runo poranka Droga pełna liści
wśród zadumy się mieni
paletą jesieni /17. 10. 2018/ Foto Bartłomiej Trojański Fotoamator
Obraz
SZCZĘŚCIE Spotkałem nawet szczęśliwych ludzi.
Dźwigali na plecach swe ukryte szczęścia
jak kosze z dojrzałych jesiennych sadów.
Z uśmiechem uginali się pod grawitacją
dnia codziennego. Mówili,
że ono nie leży daleko,
nie należy zbyt wysoko szukać. To dojrzały w słońcu kłos - mówili.
Trud pachnący świeżym chlebem.
Gdzieś w sobie przeczuta muzyka.